Monday, February 26, 2007

No words ...

There's something quieter than sleep
Within this inner room!
It wears a sprig upon its breast --
And will not tell its name.
.
Some touch it, and some kiss it --
Some chafe its idle hand --
It has a simple gravity
I do not understand!
.
I would not weep if I were they --
How rude in one to sob!
Might scare the quiet fairy
Back to her native wood!
.
While simple-hearted neighbors
Chat of the "Early dead" --
We -- prone to periphrasis
Remark that Birds have fled!
.
(Emily Dickinson)

.

.
Jest coś cichszego niźli sen
W tym środkowym pokoju.
Na piersi ma gałązkę -
Przemilcza imię swoje.
.
Niektórzy dotkną, ucałują,
Rozetrą bezwładne dłonie
Tej siły przyciągania
Nie rozumiem, nie pojmę!
.
Nie mogłabym płakać jak oni -
Szloch może być obrazą!
Spłoszą cichą wróżkę i umknie
Do swych rodzinnych lasów.
.
Gdy prostoduszni sąsiedzi
Gawędzą o "zmarłej przedwcześnie",
My - skorzy do peryfrazy -
Mówimy, że ptaki pierzchły.
.
.
.

'Tis not that Dying hurts us so --
'Tis Living -- hurts us more --
But Dying -- is a different way --
A Kind behind the Door --
.
The Southern Custom -- of the Bird --
That ere the Frosts are due--
Accepts a better Latitude --
We -- are the Birds -- that stay.
.
The Shrivers round Farmers' doors --
For whose reluctant Crumb --
We stipulate -- till pitying Snows
Persuade our Feathers Home.
.
(Emily Dickinson)
.
.
Nie to, że Umieranie boli
Bardziej niż Życie - na pewno
Boli jednak inaczej- to Ból,
Który dzieje się za Drzwiami - na Zewnątrz
.
- To - Obyczaj Popołudniowy - Ptaka,
Który leci ku cieplejszym Rajom
Jeszcze zanim Mróz ściśnie
- gdy my - To te Ptaki, które - zostają
.
-Które drżą pod wrotami Zagrody
I czekają na niechętny Okruch
-Póki Śniegi litościwe - Upierzeniu
-Nie przemówią wreszcie do rozsądku
.
.
My friend's mum died last night.
No words to convey...

No comments: